info

DAVY SICARD

Tego charyzmatycznego artystę world music polscy słuchacze mieli już okazję poznać dzięki składankom Marcina Kydryńskiego z cyklu „Siesta" (vol.3). We Francji natomiast nikomu go przedstawiać nie trzeba; artysta mający na swoim koncie występy u boku Ayo, odkrycie prestiżowego festiwalu Printemps de Bourges w 2005 roku, nazywany jest jednym z piękniejszych głosów Oceanu Indyjskiego.
Twórczość Davy'ego Sicarda to swoisty hymn na cześć wielokulturowości. Syn Malgasza, urodzony w 1973 roku w Paryżu, gdzie również powstają jego płyty, żyje i tworzy na rodzinnej wyspie matki, Réunion. Jego kompozycje utrzymane są w duchu maloya. Ten narodowy gatunek muzyczny Réunion stworzyli w 18. wieku pracujący na plantacjach trzciny cukrowej niewolnicy z Indii, Afryki, Madagaskaru. W swych pieśniach krytykowali rzeczywistość i wyrażali skargę na nieludzkie warunki pracy. Z powodu kontestacyjnego charakteru wykonywanie tej muzyki było na wyspie prawnie zabronione do 1981 roku, kiedy rządy przeszły w ręce socjalistów. Przez długi czas maloya funkcjonowało więc na marginesie życia, było grane potajemnie, także dlatego, że poprzez swoje otwarcie na odmienne stany świadomości przywodziło na myśl voodoo, budząc strach. Tradycyjnie muzykę tę grano podczas rytualnych, nocnych ceremonii, których uczestników nawiedzały duchy przodków.
Początki kariery Sicarda związane są z kwartetem a capella College Brothers. W 1997 roku z własnym już zespołem System Sy zaczął grać frankofońską muzykę soulowo-funkową. Dopiero u progu nowego tysiąclecia intensywnie poszukujący swych korzeni artysta odnalazł maloya. Jak sam mówi: „Trzeba wiedzieć skąd się pochodzi, by móc iść naprzód". Nie tworzy jednak muzyki etnicznej. To, co robi, nazywa „zepsutym maloya", łączącym w sobie brzmienia bardziej nowoczesne, nawiązujące do soulu, funku. Śpiewa przy akompaniamencie gitary i tradycyjnych instrumentów perkusyjnych, takich jak rouleur - duży bęben, na którym gra się oburącz, siedząc na nim okrakiem, czy kayamb - prostokątny instrument działający na zasadzie grzechotki, zrobiony z łodyg trzciny cukrowej i wypełniony ziarnem.
W swoich tekstach Sicard nie uznaje tematów tabu; na ostatnim albumie „Ker Marron" z melancholią śpiewa o miłości i braterstwie, a także o niewolnictwie i kolonializmie zarówno po francusku, jak i po kreolsku, w języku długo uważanym za wulgarny i niestosowny. Przy tym nie oskarża, unika też tonu skargi. Poprzez maloya chce natomiast przypomnieć mieszkańcom Réunion o złożoności i bogactwie kultury kreolskiej.

www.davysicard.com
www.myspace.com/davysicard

JOANNA SŁOWIŃSKA

Joanna Słowińska to zdaniem krytyków muzycznych: „osobowość na miarę Cesarii Evory, Omary i Lili Downs - tej, co śpiewała we Fridzie" (Wojciech Ossowski, radiowa Trójka); „pierwsza dama polskiego folku - jedna z najbardziej fascynujących i wyrazistych wokalistek na polskiej scenie muzycznej" (Tomasz Janas, „Gazeta Wyborcza").
Joanna koncertuje z własnym zespołem, złożonym z krakowskich instrumentalistów, jest też solistką dużych form oratoryjnych, skomponowanych m.in. przez Zygmunta Koniecznego (Serce moje gram, Noc listopadowa, Litania polska) i Piotra Rubika (Golgota Świętokrzyska, Tu es Petrus, Psałterz Wrześniowy).
Ostatnie dwa lata to okres wyjątkowy w karierze Joanny Słowińskiej; jej solowa płyta „Live in Alchemia" nagrodzona została przez Polskie Radio w plebiscycie krytyków muzycznych i dziennikarzy tytułem „Folkowa Płyta Roku 2005". Została też uhonorowana Grand Prix Festiwalu Polskiego Radia „Nowa Tradycja" 2004, Niezależną Nagrodą Publiczności i Nagrodą Specjalną TV Polonia. W 2005 roku Joanna Słowińska została laureatką Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. W 2006 roku -jako solistka oratorium Tu es Petrus i Psałterza Wrześniowego - zdobyła Multiplatynową Płytę Akademii Fonograficznej ZPAV.
Z autorskimi recitalami koncertowała w większości krajów europejskich i w USA.

bilety 35 zł, 30 zł | kup bilet on-line

Organizatorzy:
TR Warszawa, Ambasada Francji w Warszawie, Instytut Francuski

Koncerty w ramach Francophonic Festival