info

Michał Kowalonek - gitara elektryczna, wokal, blanc noise
Adam Brzozowski - piano, noir noise
Paweł Postaremczak - saksofon tenorowy
Grzegorz Książkiewicz - bas
Daniel Karpiński - perkusja
Julia Szubert - wizualizacje
Maciej Frycz - dźwiękowiec
 

Grupa Snowman istnieje od końca 2002 roku. Jej koncertom towarzyszą wizualizacje, które nie są tylko dodatkiem, ale integralną częścią występu. Zespół ma za sobą około stu koncertów w Polsce i w Niemczech, udział w tak różnorodnych festiwalach jak Gdynia Summer Jazz Days, Malta - Nowe Nurty, Globalbeat czy Festiwal Rockowy w Węgorzewie. Styl, który reprezentuje Snowman, jest trudny do zaszufladkowania - to przeplatające się post rock, jazz i elektronika, które układają się w ciepłe brzmieniowo melodie, a jednocześnie lekko transową piosenkę.
Formacja supportowała trzy odmienne muzycznie gwiazdy: brytyjskie Archive, amerykańskie Karate oraz francuski skład Yanna Tiersena (twórca muzyki do Amelii i Goodbye Lenin). Współpracują z Teatrem Usta Usta, dla którego skomponowali muzykę do spektakli: Driver, Cadillac oraz Ambasada, a także udźwiękowili spektakl telefoniczny Alicja 0 700 188 188.
Na zaproszenie DKF-u Akademickiego Snowman skomponował muzykę do niemego filmu Nosferatu. Symfonia grozy, którą grał podczas obchodów 25-lecia DKF-u oraz na festiwalach w całej Polsce, a podczas Festiwalu Scena-Poznań zorganizowanego przez Stowarzyszenie Na Rzecz Młodych Twórców V.I.T.R.I.O.L. (którego są współzałożycielami), na scenie wraz z nimi pojawił się gościnnie Mikołaj Trzaska.
Członkowie Snowmana są również autorami muzyki do filmu Prześwit Julii Szubert oraz do etiud operatorskich Mariusza Suszka (student PWSFTviT w Łodzi).
W grudniu 2005 zespół zdobył pierwsze miejsce w konkursie zespołów niezależnych „Młode Wilki".

Rzecz niesłychana. Już dziś można go postawić na scenie gdzieś między Dave Matthews Band czy Norah Jones, aczkolwiek jest to zupełnie inna muzyka, niekiedy teatralna, z fenomenalnymi zachowaniami pianisty i gitarzysty, przepięknym brzmieniem wokalisty, z unikatowymi i nieznanymi dotychczas pomysłami na rozwijanie utworów. Wielka, światowa klasa, tuż za drzwiami, naprawdę.
Zbigniew Hołdys, www.muzyka.interia.pl/holdys

Trudno mi opisać muzykę Snowmana. Tak jak można by powiedzieć o takich zespołach jak Myslovitz czy Negatyw, że grają śląski britpop, a inne polskie formacje zaszufladkować w równie zabawny sposób, o tyle naprawdę ani ja, ani żaden z mych rozmówców, z którymi się w tej sprawie konsultowałem, nie potrafimy znaleźć określenia w którym dałoby się zamknąć muzykę „bałwana". Od tych, którzy uwielbiają etykietki i porównania, słyszałem już że Snowman gra postrocka, trans jazz czy rocka progresywnego, natomiast przypominają ponoć artystów tak różnych jak Pink Floyd, Coldplay, Legendary Pink Dots czy nawet Janis Joplin (sic!).
www.taboo.art.pl

bilety 25 zł, 20 zł